Confin 24
brokerzy wrocław

Rok niepewności dla zielonej energii

16-01-2011

Polska spóźni się nawet rok z przyjęciem prawa o odnawialnych źródłach energii, ponieważ rząd chce zmniejszyć subwencje dla tego sektora. Resort gospodarki odkrył, że obecnie wspiera go zbyt hojnie.Unijna dyrektywa o odnawialnych źródłach energii powinna zostać wdrożona do 5 grudnia 2010 roku. Ministerstwo Gospodarki w najbliższych miesiącach nie skończy jednak pracy nad nową ustawą. Polskie firmy dostają za produkcję zielonej energii dodatkowy certyfikat kosztujący na rynku ponad 270 zł za 1 MWh. Rynek zielonych certyfikatów wart jest obecnie ok. 3 mld zł i jeśli nic nie zostanie zmienione, to w 2020 roku wyniesie ok. 9 mld zł. Te koszty zakłady energetyczne przerzucają na odbiorców energii. Ministerstwo nie planuje zmienić systemu certyfikatów na system stałych taryf za prąd (tzw. feed-in tariff), ale zróżnicuje ceny certyfikatów za poszczególne źródła energii. Z tego systemu będzie wyłączona prawdopodobnie energetyka słoneczna, bo certyfikaty dla tego sektora byłyby zbyt drogie. Będą jednak dotacje na zakładanie elektrowni słonecznych. Prace nad nowym prawem wstrzymują plany rozwojowe nowych projektów farm wiatrowych. Inwestorzy uzależniają od wysokości wsparcia swoje zaangażowanie na polskim rynku. Komisja Europejska może upomnieć Polskę za to opóźnienie i rozpocząć procedury ukarania za brak prawa. Stanie się tak, jeśli wyda negatywną opinię dla polskiego Krajowego Planu Działań dla energii odnawialnej. Ten dokument rząd przekazał Brukseli w grudniu z pięciomiesięcznym opóźnieniem.Źródło: www.rp.pl

/icons/1332487714193null

/icons/1248292042457.png

/icons/1248291914364.png

/icons/1254164597328.png

/icons/1254222255510.png

/icons/1267735783904.png

/icons/1248289005582.png

/icons/1248286445864.png

/icons/1248288471754.png

/icons/1245886144167.png

/icons/1243692518168.png

/icons/1243542761145.png

/icons/1244068571703.png

/icons/1243542739993.png

/icons/1254222759366.png